Wielka Środa

Słowo na dziś:
I. Księga Izajasza – Iz 50, 4-9a
II. Ewangelia św. Mateusza – Mt 26, 14-25

„Pan Bóg mnie obdarzył językiem wymownym, bym umiał pomóc strudzonemu krzepiącym słowem”. Słowo Boże krzepi! Więcej, stwarza na owo, ożywia. „Panie do kogo pójdziemy, tylko Ty masz słowa życia wiecznego”.

Słowem Bożym dla nas jest nie tylko to proklamowane podczas liturgii ale to także wydarzenia, fakty naszego życia. „Dabar” po hebrajsku oznacza i słowo i wydarzenie. Bóg powiedział i stało się. By móc wsłuchiwać się w to co Bóg do nas mówi konieczne jest ucho otwarte, które Pan powoli nam otwiera na drodze wiary.

„Każdego rana pobudza me ucho, bym słuchał jak uczniowie. Pan Bóg otworzył mi ucho, a ja się nie oparłem ani się nie cofnąłem”. To ucho otwarte pozwala uznać Jego obecność w naszej historii, zobaczyć jak On nas wspomaga, jak jest wierny, mieć pewność że nas nie zostawi w śmierci. To pozwala nam mieć także słowo krzepiące dla innych, doświadczając że Pan „nas pociesza w każdym naszym utrapieniu, byśmy sami mogli pocieszać tych, co są w jakiejkolwiek udręce, pociechą, której doznajemy od Boga” (2Kor 1,4).

”Pan Bóg mnie wspomaga, dlatego jestem nieczuły na obelgi, dlatego uczyniłem twarz moją jak głaz i wiem, że wstydu nie doznam. Podałem grzbiet mój bijącym i policzki moje rwącym mi brodę. Nie zasłoniłem mojej twarzy przed zniewagami i opluciem”. Chrystus przecierpiał to wszystko dla ciebie i dla mnie: upokorzony nie zasłonił swojej twarzy, to inni zakrywali swoją by na Niego nie patrzeć: „Nie miał On wdzięku ani też blasku, aby na Niego popatrzeć, ani wyglądu, by się nam podobał. Wzgardzony i odepchnięty przez ludzi, Mąż boleści, oswojony z cierpieniem, jak ktoś, przed kim się twarze zakrywa” (Iz. 53,2-3).

W Ew. Judasz targuje się o cenę Baranka Bożego którego drogocenna krew jest ceną naszego wykupu. Zostaliśmy wykupieni nie złotem lub srebrem ale drogocenną krwią Chrystusa: „Co chcecie mi dać, a ja wam Go wydam? A oni wyznaczyli mu trzydzieści srebrników. Odtąd szukał sposobności, żeby Go wydać”. 30 srebrników – o 10 więcej niż cena za którą bracia sprzedali Józefa do Egiptu.

Nie możecie służyć Bogu i pieniądzowi – Judasz wybrał pieniądz. Nie pierwszy raz zresztą. Już wcześniej wykradał ze wspólnej kasy. Wydaje za pieniądze Tego który umył mu nogi i mówił do niego: przyjacielu. „Nawet mój przyjaciel, któremu ufałem i który chleb mój jadał, piętą we mnie godzi”. Czy my nie „sprzedajemy” prawdziwych wartości za „srebrniki” własnej przyjemności, chwilowej satysfakcji i wątpliwej korzyści. Przecież też zasiadamy z Nim do stołu eucharystycznego.

„Zaprawdę, powiadam wam: jeden z was Mnie wyda”.  Zdrajca chciałby ukryć swój grzech, jak Adam chowający się w ogrodzie Eden, jak Kain udający że nie wie gdzie jest jego brat Abel. Ale Pan stawia go w prawdzie: „Czyżbym ja, Rabbi? Tak, ty”. Może to ostatnia próba skruszenia serca Judasza. Odwagi! „Czas mój jest bliski; u ciebie urządzam Paschę z moimi uczniami”. Dosłownie. W tym roku Pascha odbędzie się w moim i twoim mieszkaniu. Pan chce przeżyć Paschę u ciebie W DOMU! I prosi nas o gościnę. Przygotujmy Paschę!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *